czwartek, 16 listopada 2017

blade Światło..


 Stałam na samym wierzchołku dość stromego zbocza pagórka, 
pokrytego gąbczastą, jeszcze zieloną trawą, choć już poszronioną.
Światło było blade, jak wtedy, gdy jest wczesny poranek.
Zbiegłam po zboczu w dół i spostrzegłam przed sobą duże drzewo.
Miało wiele grubych gałęzi, rozpostartych nisko, na poziomie mojej ręki.
Spostrzegłam na jednej gałęzi banknoty.
Gdy je dotknęłam, zobaczyłam, że jest ich dość dużo.
Spojrzałam obok i zaczęłam dostrzegać coraz więcej kopułek banknotów,
położonych na gałęziach drzewa, jak na półkach.
Wzięłam do ręki jedną taką kopułkę banknotów i obróciłam się za siebie,
szukając osoby, która była tam ze mną.
Znajoma podeszła do mnie, z dystansem popatrzyła na pieniądze na drzewie
i te, które wzięłam do ręki
i powiedziała: "Uważaj. Żeby nie było tak, jak z Aslanem w Narnii..."
Po tych słowach, obróciłam się za siebie i popatrzyłam w niebo,
w stronę bladego światła przebijającego się między chmurami i gęstą mgłą. 
Światło w tej chwili zaczęło jakby mocniej świecić i przygasać i znowu mocniej.
Jak sygnał ostrzegawczy, który należy zastosować, 
gdy panuje jakieś niebezpieczeństwo, albo ktoś wzywa pomocy.
Odwróciłam się w stronę drzewa i odłożyłam pieniądze spowrotem na miejsce,
odchodząc z tego miejsca.
Rozżarzyło się moje wnętrze, jakby od serca zapalonego ogniem.
Poczułam, że wydarzyło się coś ważnego.
***
Kochani, śniło mi się to w ubiegłą Niedzielę, dokładnie tydzień po tym,
gdy zdecydowałam nie ubiegać się już o dotację na firmę.
Dużo niepokoju w ostatnim czasie spotykało mnie w związku z myślami o dotacji
i rozeznałam, że Ucho Igielne będę zakładać bez przepychu, krok po kroku,
w niejakim ubóstwie ;) z tym, co Pan DA..
Od grudnia planuję wystartować. Amen.







wtorek, 14 listopada 2017

czarna z białym


 Kolejna okładka na Pismo Święte, szyta w podobnym stylu, jak ta wcześniejsza >>KLIK<<
Okładka z czarnej tkaniny bawełnianej, z naklejoną białą grafiką z folii flex,
zamykana na czarną gumkę.